Aston Martin Redbull 001

893

Dziw­nym tra­fem na carnews.pl nie poja­wił się jesz­cze żaden wpis o kola­bo­ra­cji Aston Mar­tin i Red­bulla! Ich wspólne dzieło — Aston Mar­tin Red­bull 001 zostało nie­dawno zapre­zen­to­wane i to co ta maszyn ma ofe­ro­wać jest chyba z innej pla­nety!

Za budowę auta ze strony Red­bulla odpo­wia­dał Adrian Newey — legenda, jeśli cho­dzi o budowę boli­dów F1. Newey jest odpo­wie­dzialny za naj­bar­dziej rewo­lu­cyjne roz­wią­za­nia, które pozwa­lały dru­ży­nom, w któ­rych był zatrud­niony, mocno odjeż­dżać resz­cie stawki.

Prze­cho­dząc do samego auta, Aston Mar­tin Red­bull 001 widać rewo­lu­cyjne roz­wią­za­nia jeśli cho­dzi o aero­dy­na­mikę auta. Ogromne wloty, wycię­cia i linie spra­wiają, że auto ma dostar­czać nie­wy­obra­żalne dotych­czas w autach dro­go­wych wiel­ko­ści doci­sku aero­dy­na­micz­nego. Więk­szość doci­sku ma być gene­ro­wane przez pod pod­ło­gowy prze­pływ powie­trza!

Całość zbu­do­wana jest oczy­wi­ście z kar­bonu, dla oszczęd­no­ści masy auta. Zawie­sze­nie auta zostało od pod­staw zapro­jek­to­wane przez Neweya tak, by udźwi­gnąć docisk gene­ro­wany przy dużych pręd­ko­ściach. Nie­zbędne było rów­nież zapro­jek­to­wa­nie zupeł­nie nowej skrzyni bie­gów.

Mówiąc o napę­dzie, auto ma być wypo­sa­żone w sil­nik V12, a sto­su­nek mocy do masy ma wyno­sić 1:1, a więc tak jak w Koenig­seggu One:1. Róż­nicą ma być gene­ro­wany docisk i waga auta, która ma być zna­cząco niż­sza niż w we wspo­mnia­nym One:1. Żeby zobra­zo­wać Wam, jak szybki ma być Aston Mar­tin Red­bull 001, zało­że­niem było stwo­rze­nie dro­go­wego auta, który będzie wystar­cza­jąco kom­for­towe, jak rów­nież auta, które po wje­cha­niu na tor nie będzie odsta­wało cza­sami okrą­żeń od pro­to­ty­pów LMP 1! Dla przy­po­mnie­nia, nie­któ­rzy twier­dzą, że pro­to­typy LMP 1 są szyb­sze na nie­któ­rych torach niż F1. Cie­ka­wostką jest rów­nież limi­ter obro­tów. Czer­wona linia pokaże się dopiero przy 11000 obro­tów. Tak, dobrze prze­czy­ta­li­ście. Jest to wiel­kość dotych­czas nie­spo­ty­kana w autach dro­go­wych. My już nie możemy się docze­kać dźwięku tego dro­go­wego bolidu, bo chyba tak trzeba nazy­wać tą bestię.

Jeśli cho­dzi o ilość sztuk, będzie ona ogra­ni­czona do 99 dro­go­wych modeli i 24 prze­zna­czo­nych tylko na tor. Trzeba więc się spie­szyć, bo zain­te­re­so­wa­nie tym autem jest ogromne!

Jak Wam się podoba?