Audi Q8 to ultra­luk­su­sowy SUV-hybryda, który poka­zuje w jakim kie­runku w naj­bliż­szym cza­sie będą podą­żać sty­li­ści z Inglo­stadt.MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Jest to hybryda plug-in napę­dzana 333 kon­nym sil­ni­kiem TFSI o pojem­no­ści 3,0 litrów. Motor ten wspie­rany jest przez sil­nik elek­tryczny gene­ru­jący 136 KM. Razem cały układ daje moc rzędu 449 KM i 700 Nm. Sprint 0–100 na pozio­mie 5,4 sek i v-max 250 km/h ogra­ni­czone elek­tro­nicz­nie. Inży­nie­ro­wie chwalą się bar­dzo niskim spa­la­niem na pozio­mie 2,3 litra i emi­sją 53g CO2 na km, aaale ja bym tak do końca im nie ufał ;). Aku­mu­la­tory o pojem­no­ści 17,4 kWh umiesz­czono z tyłu i w try­bie elec­tric only pozwa­lają na poko­na­nie około 60 km. W połą­cze­niu z sil­ni­kiem spa­li­no­wym zasięg wynosi już prze­szło 1000 km i jest to cał­kiem impo­nu­jący wynik.

O pew­ność pro­wa­dze­nia zadba napęd quat­tro z cen­tral­nym mecha­ni­zmem róż­ni­co­wym oraz adap­ta­cyjne zawie­sze­nie Adap­tive  Air Sport Suspen­sion. Zakres regu­la­cji wynosi aż 90 mm.  Kon­cept posta­wiono na monu­men­tal­nych 23-calo­wych fel­gach, ale jeste­śmy bar­dziej niż pewni, że w wer­sji pro­duk­cyj­nej nie będą dostępne.

Q8 to nie­wąt­pli­wie pokaz moż­li­wo­ści inży­nie­rów. W pasie przed­nim znaj­dziemy tak chwa­lone przez Audi reflek­tory lase­rowe z tyłu zaś pas wyko­nany w tech­no­lo­gii OLED. Wnę­trze przy­wo­dzi na myśl luk­su­sowe łodzie. Cztery osobne fotele o spor­to­wym cha­rak­te­rze regu­lo­wane w wielu płasz­czy­znach oraz spory 680l bagaż­nik. Na kon­soli środ­ko­wej próżno szu­kać przy­ci­sków. Wszystko ste­ro­wane jest z panelu doty­ko­wego, który zin­te­gro­wany jest z czar­nym pasem na desce roz­dziel­czej. Wyłą­czony staje się nie­wi­doczny.

Jak już poka­zują nie­które samo­chody, ste­ro­wa­nie wszyst­kim z poziomu paneli doty­ko­wych może być nieco iry­tu­jące, w tym przy­padku pro­du­cent zapew­nia o intu­icyj­no­ści sys­temu, więc może nie będzie tak źle.