Obecna gene­ra­cja jest z nami od 2015 roku, tym­cza­sem Ford zde­cy­do­wał się na odświe­że­nie swo­jej legendy. Nowy “Stang” dostał dość smutną twarz, ale są też dobre newsy takie jak 10 bie­gowy auto­mat i zawie­sze­nie magne­to­re­olo­giczne.MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Ford zre­zy­gno­wał za to z pośred­niej wer­sji V6, która sta­no­wiła tylko 15% sprze­daży. Od 2018 dostępny zatem będzie tylko 2,3 Eco­Bo­ost i 5,0 V8. Z nowo­ści — 3 dotąd nie­do­stępne kolory lakieru z widocz­nym na zdję­ciu “Orange Fury” i 12 wzo­rów felg. Oby­dwa sil­niki mogą być spa­ro­wane z dzie­się­cio­bie­go­wym auto­ma­tem, ale fani manu­ala nie będą roz­cza­ro­wani. Zasto­so­wano nowe dwu­dy­skowe sprzę­gło i lek­kie dwu­ma­sowe koło zama­chowe.

Co wię­cej, zarówno Eco­Bo­osty, jak i wozy z GT Per­for­mance Pac­kiem będą dostępne z Magne­Ride czyli adap­ta­cyj­nym zawie­sze­niem magne­to­re­ofjs­dj­klo­gicz­nym, wcze­śniej dostęp­nym tylko w znacz­nie droż­szym Shel­bym GT350 oraz u kon­ku­ren­cji w Camaro ZL1.

Na razie brak infor­ma­cji o cenach, ale nie powinny róż­nić się zna­cząco od obec­nych. Na naszym rynku Ford Mustang 5.0 kosz­tuje kata­lo­gowo 183 000 zł, a wer­sja Eco­Bo­ost 162 000 zł. Warto rów­nież dodać, że Mustang był w 2016 roku naj­chęt­niej kupo­wa­nym wozem spor­to­wym w naszym kraju. Zare­je­stro­wano 506 sztuk, z czego 75% to modele z sil­ni­kiem V8.