Hamilton zwycięzcą GP Chin!

518

Lewis kon­tro­lo­wał prze­bieg wyścigu od startu do mety, choć nie było to łatwe zwy­cię­stwo. Przy star­cie na prze­sy­cha­ją­cej nawierzchni nie trudno o błąd, prze­ko­nał się o tym Car­los Sainz, który zary­zy­ko­wał start na slic­kach, przez co spadł na koniec stawki, po dro­dze zali­cza­jąc nie­groźny kon­takt z bandą. MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Na czele ostra walka pomię­dzy Bot­ta­sem a Vet­te­lem o drugą pozy­cję w pierw­szym zakrę­cie, z któ­rej osta­tecz­nie górą wyszedł Nie­miec. Obok Maxa Ver­stap­pena, Seba­stian to zde­cy­do­wa­nie MVP tego wyścigu. Po wcze­snym zjeź­dzie i spadku na 6 pozy­cję Seb poka­zał piękną walkę. Mistrzow­ski atak naj­pierw na Kimiego potem na Daniela Ric­ciardo, czapki z głów.

Ato­mowy start Maxa, który z końca stawki zdo­łał awan­so­wać na 9 pozy­cję, następ­nie neu­tra­li­za­cja i Ver­stap­pen już był na P2, które osta­tecz­nie ode­brał mu wspo­mniany wyżej Vet­tel.

Tuż za podium upla­so­wał się Ric­ciardo, który po pro­ble­mach z opo­nami nie był w sta­nie dogo­nić Maxa. Po roz­cza­ro­wu­ją­cym dla Austra­lij­czyka otwar­ciu sezonu nie­zły wynik.

Zde­cy­do­wa­nie nie był to dzień Finów. Pro­blemy sil­ni­kowe Kimiego spra­wiły, że odsta­wał z tem­pem od part­nera z zespołu. Roz­cza­ro­wał rów­nież Bot­tas, który kolo­kwial­nie mówiąc, wal­nął spina, jadąc za samo­cho­dem bez­pie­czeń­stwa, kosz­to­wało go to spa­dek na 12 pozy­cję i mozolne odra­bia­nie strat. Osta­tecz­nie Kimi P5 Bot­tas P6. Tuż za nimi świet­nie jadący dziś Car­los Sainz.17879944_491634027893948_3345549476583180261_o

Dalej poje­dy­nek Haas vs. Force India. Różowe bolidy nie mogły dziś zna­leźć odpo­wie­dzi na tempo Kevina Magnus­sena, z kolei Gro­sjean nie był w sta­nie dogo­nić obu zawod­ni­ków ekipy Vijaya Malyii.

Szansę na dobry wynik Fer­nando Alonso pogrze­bały kło­poty z ciśnie­niem oleju. Długo Hisz­pan trzy­mał się 6 lokaty, by osta­tecz­nie ska­pi­tu­lo­wać . Poor Nando 🙁
Pro­blemy rów­nież nie omi­nęły Gio­vi­naz­ziego, który drugi raz w ten week­end roz­bił bolid Sau­bera, tym razem kil­ka­dzie­siąt metrów dalej, na pro­stej star­to­wej. Mimo wszystko chcie­li­by­śmy zoba­czyć Wło­cha w przy­szło­ści w stawce, jest to zawod­nik z wiel­kim poten­cja­łem.

GP Chin zaser­wo­wało nam dziś powrót For­muly w sta­rym stylu. Wiele z oglą­da­nych dziś manew­rów miało jakość, któ­rej tak bra­ko­wało w poprzed­nich latach. Sta­ran­nie przy­go­to­wy­wana stra­te­gia, by zadać szybki cios prze­ciw­ni­kowi. Zde­cy­do­wa­nie kon­fi­gu­ra­cja toru w Austra­lii nie była pod tym wzglę­dem mia­ro­dajna.

Tego­roczny sezon zwia­stuje nam piękną walkę Ham vs Vet, moż­liwe że wmie­szają się rów­nież kie­rowcy Red Bulla. Z pew­no­ścią upgrade sil­nika Renault pla­no­wany na Bah­rain, zacie­śni nam stawkę. Oby wię­cej takich GP!

1Ha­mil­ton, 2Vet­tel, 3Ver­stap­pen, 4Ric­ciardo, 5Kimi, 6Bot­tas, 7Sa­inz, 8Ma­gnus­sen, 9Pe­rez, 10O­con, 11Gro­sjean, 12Hulk, 13Pal­mer, 14Massa, 15E­rics­son

1Vet­tel 44pkt
1Ha­mil­ton 44pkt
3Ver­stap­pen 25pkt
4Bot­tas 23pkt
5Ra­ik­ko­nen 22pkt
6Ric­ciardo 12pkt
7Sa­inz 10pkt
8Massa 8pkt
8Pe­rez 8pkt
10Ma­gnus­sen 4pkt
11Kvyat 2pkt
12O­con 2pkt

fot. X spinz inc.