May­bach S 650 Cabrio to bez wąt­pie­nia top topów luk­su­so­wych cabrio. Nawet bar­dziej paso­wa­łoby okre­śle­nie ultra­luk­su­sowe gran turi­smo, które daje nam moż­li­wość jazdy pod gołym nie­bem. MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

To, co czyni ten jacht na kołach tak spe­cjal­nym to detale. Krysz­tały Sva­row­skiego w przed­nich reflek­to­rach, piękne 20-calowe kute felgi, dużo chromu oraz naj­wyż­szej jako­ści skóra. O kom­fort pasa­że­rów zatrosz­czy się naj­now­sza gene­ra­cja sys­temu Air­scarf i cztery indy­wi­du­alne fotele. Bagaże spa­ku­jemy w skó­rzane torby z logo May­ba­cha. Miły doda­tek.

Do napędu tego nie­lek­kiego wozu posłuży kró­lew­skie sze­ścio­li­trowe V12 o mocy 630KM i momen­cie 1000Nm. Pierw­szą setkę zoba­czymy już po impo­nu­ją­cych 4 sekun­dach i dostoj­nie roz­pę­dzimy się do 250km/h (elek­tro­niczna blo­kada). Zmianę bie­gów wykona za kie­rowcę skrzy­nia 7G-Tro­nic, a nie­do­sko­na­ło­ści dróg wytłumi zawie­sze­nie AIRMATIC.

Mer­ce­des pla­nuje pro­duk­cję tylko 300 egzem­pla­rzy, każdy z indy­wi­du­al­nym nume­rem w oko­li­cach uchwy­tów na kubki, choć w takim wozie to raczej uchwyty na krysz­ta­łowe szklanki, bre­lo­czek obszyty skórą oraz cer­ty­fi­kat pod­pi­sany oso­bi­ście przez Die­tera Zetsche. Tak więc z zamó­wie­niami trzeba się spie­szyć. Ceny od ok. 300tyś euro w górę.
JT.