Nowe Kie to cał­kiem sym­pa­tyczne samo­chody. Euro­pej­skie cen­trum sty­li­styczne zde­cy­do­wa­nie robi dobrą robotę, ponadto Kijanki są przy­zwo­icie wypo­sa­żone, nie­źle zro­bione i kon­ku­ren­cyjne cenowo. Jed­nakże nigdy nie można było powie­dzieć, że są eks­cy­tu­jące. MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Dotych­czas naj­bar­dziej spor­to­wym mode­lem w gamie był Pro­_ceed GT. Wkrótce ma się to zmie­nić za sprawą Stin­gera GT. Ponad trzy­stu­konny tyl­no­na­pę­dowy świet­nie wyglą­da­jący sedan.

Mecha­nicz­nie Stin­ger będzie spo­krew­niony z Gene­si­sem G80 i nie jest to żaden minus. G80 to bar­dzo dobry samo­chód. Do napędu Kii posłuży V6 o pojem­no­ści 3,3 litra z podwój­nym turbo o mocy 365 KM. Max moment wynosi aż 510 nm i prze­no­szony jest na koła za pośred­nic­twem 8-bie­go­wego auto­matu. W połą­cze­niu z mecha­ni­zmem róż­ni­co­wym o ogra­ni­czo­nym pośli­zgu pierw­sza setka poja­wia się na licz­niku po 5 sekun­dach, a top speed wynosi 245 km/h. Opcją na wybra­nych ryn­kach (na razie nie wia­domo dokład­nie na jakich) będzie rów­nież napęd AWD z torque vec­to­rin­giem.

Mode­lem wyj­ścio­wym ma nato­miast być Stin­ger napę­dzany czte­ro­cy­lin­drow­cem 2,0 o mocy około 250 koni, acz­kol­wiek dokładna spe­cy­fi­ka­cja nie jest na razie znana.

Inży­nie­ro­wie Kii zadbali rów­nież o nale­żytą sztyw­ność nad­wo­zia. Wpły­nie to zna­cząco na bez­pie­czeń­stwo bierne pasa­że­rów, a także na jakość pro­wa­dze­nia. 55% samo­chodu wyko­nane jest z ultra wytrzy­ma­łych sto­pów stali. Za kom­fort będą odpo­wie­dzialne adap­ta­cyjne amor­ty­za­tory. Z baje­rów na pokła­dzie znaj­dziemy rów­nież wyświe­tlacz TFT poka­zu­jący prze­cią­że­nia w zakrę­tach, tem­pe­ra­tury ole­jów, a nawet czasy okrą­żeń.

Bar­dzo ładne wnę­trze otuli pasa­że­rów kom­for­to­wymi, wen­ty­lo­wa­nymi skó­rza­nymi fote­lami a podróż umili sys­tem audio Harman/Kardon. Nad bez­pie­czeń­stwem czu­wają asy­stenci kolejno pasa ruchu i hamo­wa­nia. A za widocz­ność odpo­wie sys­tem night vision.

Nie­miecka kon­ku­ren­cja może spać spo­koj­nie, w końcu to wielka nie­miecka trójka, ale Kore­ań­czycy nie mają się czego wsty­dzić. W pro­jek­cie Stin­ger GT brał udział jeden z naj­lep­szych inży­nie­rów sam Albert Bier­mann były szef dywi­zji M//gmbh z BMW. Nam się bar­dzo podoba.